Nasza mała, serbska wycieczka

15129965_1328700633842065_860927459_n
15204273_1328700630508732_1119144404_o
15184048_1328700607175401_1886786634_o
15182451_1328700777175384_2036293712_o
15182377_1328700730508722_799137930_o
15152902_1328700550508740_1279016951_o
15152894_1328700577175404_522983581_o
15145252_1328700720508723_981186730_o
15145081_1328700647175397_77075463_o
15134137_1328700557175406_395542577_o
15134045_1328700667175395_2120686117_o
15133749_1328700547175407_1463902548_o
15133689_1328700567175405_235276584_o
Pociąg z Poznania do Warszawy, noc w stolicy i już obie wiemy, że nie ma odwrotu. Bilety niby kupione wcześniej, ale zawsze jest trochę niepewności. Zwłaszcza, kiedy do przebycia ponad 1300 km.

Półtorej godziny w samolocie i nagle jesteśmy! Young Active Europeans welcome! Noc wcześniej zastanawiałyśmy się, jak to będzie… Co się stanie, jeśli nie trafimy z lotniska do centrum? Jak poradzimy sobie, kiedy wszystko opisane będzie cyrylicą? A może Serbowie nie uczą się języków obcych i nawet z naszymi umiejętnościami nie będziemy mogły się dogadać? Dzięki współpracy naszej redakcji ze Stowarzyszeniem na rzecz Inicjatyw Lokalnych Społeczności otrzymałyśmy szansę na przygodę życia. Skorzystałyśmy z niej bez większego zastanowienia, nie zważając na wszelkie wątpliwości.

15152280_1328700540508741_1644917230_o

Właśnie wróciłyśmy z intensywnego tygodnia szkoleniowego, więc to doskonały czas na podsumowania. Zaplanowane zajęcia w ramach kursu to jedno. Ta druga część wyjazdu zależała od nas. Projekty z cyklu Erasmus+ to niepowtarzalna okazja do zebrania w jednym miejscu ludzi wielu narodowości. 12 państw, po 3 kursantów z każdego. Brak ograniczeń wiekowych sprawił, że w naszej grupie nie znaleźli się sami studenci. Jednak jeden cel łączył wszystkich: poszerzyć pole widzenia, zdobyć umiejętności i poznać inne kultury. Serbska Topola okazała się dla nas idealnym miejscem do zrealizowania wszystkich trzech założeń.

Ku naszemu zdziwieniu już podczas pierwszej sesji wszyscy znaleźli wspólny język (dosłownie i w przenośni). Każdy był ciekawy, jak tacy sami ludzie, w podobnym wieku żyją na codzień w różnych miastach Europy. W poznawaniu siebie pomogły nam interkulturalne wieczory, na których nie zabrakło oczywiście polskiego akcentu: oscypki, kiełbasa krakowska i żubrówka zdecydowanie przypadły do gustu naszym nowym znajomym.

15139448_1328701630508632_1628167881_n

Nie sposób pominąć faktu, że w Topoli pogoda jest iście wiosenna. Miałyśmy szczęście, bo trafiłyśmy do kolebki królewskiej historii Serbii. Zaledwie 100 metrów w górę od naszego hotelu mieścił się słynny kościół St. George’a, a w nim królewskie katakumby. W Serbii czas się zatrzymał. Widać to nie tylko po architekturze i starych autach, ale także po mentalności mieszkańców. W połączeniu z widokiem rozciągających się aż po horyzont górzystych miasteczek można było pomyśleć, że jesteśmy na końcu świata.

Tydzień zleciał nam bardzo szybko, ale nie czułyśmy żalu, ponieważ druga część projektu już w lutym – tym razem w Polsce. Teraz inni uczestnicy będą mogli skonfrontować swoje wyobrażenia o naszym kraju z rzeczywistością, tak jak my miałyśmy okazje na poznanie Serbii, wybierając się w tę podróż.

Beczka&Dobi

Komentarze

Post Author: Monia Kubiaczyk